Jak mniej myśleć, czyli pierwszy krok ku równowadze

Czy od gonitwy myśli do depresji jest daleka droga? Czy czujecie się czasem, jak osoby z innej planety, których nikt nie rozumie? Czy zdarza wam się przejmować nieistotnymi problemami i analizować bez końca różne sytuacje? Te pytania może sobie zadać niemalże każdy, kto żyje na pełnych obrotach. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, czy można myśleć mniej, polecimy wam dzisiaj coś naprawdę ciekawego!

Kłębowisko myśli

Christel Petitcollin pracując ze swoimi pacjentami zauważyła, że wielu z nich boryka się z ogromną nadwrażliwością. Ten problem pojawia się zarówno u osób bardzo młodych, jak i starszych. Co to ma wspólnego z myśleniem? Bardzo dużo, bo osoby, które myślą ciągle i bezustannie analizują, czują się osaczone. Otoczenie zaczyna je odbierać jako „zakręcone“ i „roztrzepane“, a kłębowisko myśli sprawia, że nikt nie może ich do końca zrozumieć. Człowiek, który za dużo myśli, jest wyobcowany i nierozumiany, ciężko mu znaleźć swoje miejsce i ukojenie. Nie potrafi odpoczywać, łatwo ulega emocjom i jest bardzo podatny na depresję.

Próbą odpowiedzi na te problemy stała się jej książka „Jak mniej myśleć. Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych“ – poradnik nie tylko dla tytułowych wrażliwych.

Petitcollin, jako specjalista praktyk i wykładowca, nie serwuje nam trenerskich porad w stylu „możesz wszystko“, ale sporo miejsca poświęca fachowej, rzetelnej wiedzy, opakowanej w przystępny sposób. Aby móc skorzystać z praktycznych porad, zamieszczonych na końcu książki, trzeba najpierw dowiedzieć się, czym jest nadwrażliwość i dlaczego umysł może wykazywać wzmożoną aktywność. Później trzeba przedrzeć się przez emocje, zrozumieć, dlaczego osoby, które „za dużo myślą“, mają tak wielki problem z dostosowaniem się do otoczenia. Dopiero ta wiedza pozwoli nam odpowiednio skorzystać ze wskazówek, jak można sobie z tym poradzić.

Dlaczego warto?

Wbrew pozorom nasz umysł nie jest bezbronny i posiada wewnętrzny, ręczny hamulec. Można go zaciągnąć i przynieść sobie ukojenie. To pozwoli odpocząć, zregenerować się i spojrzeć na wiele sytuacji z nowej perspektywy. Zdecydowanie zbyt często ulegamy presji, wymaga się od nas bezustannej gotowości do działania, a czasu na zastanawianie się nad samym sobą, zaczyna być zdecydowanie za mało. Christel Petitcollin proponuje, by się zatrzymać i spróbować poznać własny umysł. Jeżeli ktoś przyłoży się do lektury książki, być może uda mu się pogodzić z samym sobą. Czy to brzmi banalnie?

Być może, ale Petitcollin przywołuje w jednym z fragmentów mail od pacjenta, który cierpi na nadmierną wrażliwość lub, jako określa to autorka: nadwydajność. Pacjent zadaje sobie miliony pytań, na dosłownie każdy temat. Nie znajduje sekundy, w której mógłby oderwać się od analizowania nawet tak drobnej rzeczy, jak brak rośliny w gabinecie terapeutki. Ciągła analiza co chwilę go dołuje, bo przebywając zaledwie trzy minuty w nowym miejscu, zdołał sobie zadać kilkadziesiąt pytań. Ten łańcuszek nie ma końca.

Czy można tak żyć? Czy warto? Osoby, które myślą za dużo, w rzeczywistości bardzo cierpią. Poradnik Christel Petitcollin może stać się pierwszym, poważnym krokiem ku równowadze i do powrotu do komfortu psychicznego.

Nie tylko dla nadwrażliwych

Poradnik „Jak mniej myśleć. Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych“ zakupicie w atrakcyjnej cenie na https://allegro.pl. Warto zainwestować w praktyczną wiedzę i znaleźć swój wewnętrzny przycisk STOP. Kłębowisko myśli można rozbić! Nie da się tergo zrobić na skróty, ale czytając ciekawą książkę, napisaną w przystępny sposób, na pewno znajdziecie odpowiedzi na niejedno pytanie. A potem pytań zacznie być coraz mniej…

Jak mniej myśleć, czyli pierwszy krok ku równowadze
Rate this post

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here