Czego WHO chce nauczyć dzieci, czyli o (rzetelnej) edukacji seksualnej

Od kilku lat nie milknie w Polsce dyskusja na temat edukacji seksualnej. Czy treści dotyczące rozwoju seksualnego powinny być przekazywane w szkołach? Jeśli tak, kto może je wprowadzać i w jakiej formie? Czy wiedza na temat funkcjonowania seksualnego może doprowadzić do seksualizacji dzieci i młodzieży? Na te i inne pytania z odpowiedzi daje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która w publikacji Standardy edukacji seksualnej w Europie określiła, co czyni edukację seksualną rzetelną i wartościową, a wręcz niezbędną dla prawidłowego rozwoju młodych ludzi.

Na przestrzeni kilkunastu pierwszych lat życia dzieci i nastolatki otrzymują edukację seksualną rozumianą jako naukę o poznawczych, emocjonalnych, społecznych, interaktywnych i fizycznych aspektach seksualności w różnych formach. Przede wszystkim stykają się z edukacją nieformalną – informacje przekazywane (bądź nie) przez rodziców i bliskich na temat seksualności, otwarta przestrzeń w rodzinie do wyrażania pragnień seksualnych i zrozumienie dla zainteresowania seksualnością kształtują pierwsze doświadczenia w tej sferze rozwoju. Z drugiej strony psychologowie i lekarze są zgodni, że rola specjalistów w przekazywaniu wiedzy, postaw i umiejętności dotyczących seksualności na drodze edukacji formalnej jest bardzo ważna. Te dwie grupy – opiekunowie oraz nauczyciele czy edukatorzy – powinni współpracować ze sobą w celu zbudowania postawy otwartości na potrzebę seksualną, a jednocześnie nauczenia sposobów jej rozważnej i odpowiedzialnej realizacji.

Czemu służy edukacja seksualna?

Edukacja seksualna niesie ze sobą dużo dobrego i spełnia kilka celów – po pierwsze i najważniejsze wspiera i chroni zdrowy rozwój seksualny. Przekazuje wiedzę, umiejętności i postawy adekwatne do wieku, co zmniejsza zagrożenie podejmowaniem ryzykownych zachowań seksualnych. Uczy, w jaki sposób stawiać granice i odmawiać niechcianej aktywności seksualnej inicjowanej przez innych, w tym dorosłych, w związku z czym zmniejsza ryzyko wykorzystania seksualnego młodych ludzi. Z drugiej strony pokazuje, jak nawiązywać zdrowe relacje oraz podejmować aktywność seksualną adekwatną do wieku w bezpieczny, komfortowy i przyjemny sposób.

Edukacja seksualna to źródło cennej wiedzy o ciele i naturalnych procesach zachodzących w nim od narodzin, a nawet od poczęcia. Przekazuje postawę akceptacji własnego ciała, przygotowuje do trudnego okresu dojrzewania i zmian somatycznych zachodzących wtedy w każdym człowieku, pokazuje, jak je rozumieć i jak sobie z nimi radzić. Dzięki temu wzmacnia pewność siebie i samoakceptację, tak bardzo potrzebne później nie tylko do rozpoczęcia satysfakcjonującego współżycia seksualnego w parze, ale też do zmagania się z codziennymi wyzwaniami.

Jak wygląda skuteczna edukacja seksualna?

W związku z tym dobra edukacja seksualna to po pierwsze edukacja regularna i ciągła, która odpowiada na potrzeby dzieci i młodzieży na różnych etapach życia, jest dopasowana specyficznie do wymagań jednostek i grup, z którymi pracuje edukator. Zupełnie inne są przecież potrzeby w zakresie wiedzy o seksualności dzieci w grupie szkolnej niż na przykład dzieci na spektrum autyzmu. Edukacja seksualna powinna również ujmować rozwój, jak wskazano wcześniej, holistycznie, czyli w perspektywie różnych obszarów rozwoju. Seksualność to nie tylko seks, jak starają się przekonywać niektórzy – to również potrzeba bliskości i intymności, to pociąg romantyczny, to sprawiająca przyjemność aktywność seksualna, czasami to również potrzeba prokreacji, a czasem – realizacji potrzeby seksualnej samodzielnie. Warto, by młodzi z biegiem czasu poznawali różne oblicza seksualności, jej biologiczne podłoże i sposoby zdrowej ekspresji.

Edukacja seksualna wymaga interakcji i zaangażowania zarówno ze strony edukatora, jak i uczniów. Zbudowanie bezpiecznej przestrzeni do pełnej zaufania wymiany zdań z dziećmi i młodzieżą oraz do zadawania pytań i przedstawiania wątpliwości jest jednym z głównych zadań prowadzącego. Z tego powodu bardzo istotna jest zarówno specjalistyczna wiedza, jak i kompetencje interpersonalne nabyte podczas studiów i szkoleń. W końcu istotna jest wrażliwość na uczniów, szacunek dla ich wątpliwości i tabu, którym obarczony jest temat seksualności często od najmłodszych lat.

Dobra edukacja seksualna to edukacja wyprzedzająca

Przede wszystkim jednak Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że edukacja seksualna, by była skuteczna, musi wyprzedzać kolejne fazy rozwojowe uczniów, co prawdopodobnie jest źródłem licznych nieporozumień wokół tematów wprowadzanych na kolejnych etapach nauki. Edukacja wtedy jest najbardziej efektywna, gdy przygotowuje na nadchodzące zmiany, uczy o potrzebach i problemach, które pojawią na najbliższym etapie rozwoju, daje czas na przygotowanie się do podjęcia kolejnych wyzwań. Właśnie dlatego WHO próbuje kształtować wśród rodziców i opiekunów postawę przyzwolenia na tzw. „masturbację dziecięcą” – zjawisko powszechne, rozwojowe i mieszczące się w zakresie normy u młodszych i starszych dzieci.

Podobnie tematy związane z bezpieczną inicjacją seksualną,
odpowiednim stosowaniem antykoncepcji czy zapobieganiem chorobom przenoszonym drogą płciową poruszane są stosunkowo wcześnie, bo tuż przed lub na początku okresu dojrzewania. Oczywiście autorzy Standardów… nie zakładają, że informacje te przydadzą się młodzieży już wtedy, ale by zapobiegać, a nie leczyć, muszą zostać przekazane, zanim młodzież zacznie podejmować różne formy diadycznej aktywności seksualnej, co zazwyczaj następuje właśnie w okresie dorastania. Przyglądając się matrycy zawierającej zagadnienia dostosowane do kolejnych grup wiekowych uczniów, z łatwością można zauważyć, że poszczególne tematy wraz z wiekiem odbiorców są rozwijane i pogłębiane.

Jak pisze WHO, prawo do otrzymania rzetelnej edukacji seksualnej jest jednym z podstawowych praw seksualnych każdego człowieka, podobnie jak prawo do decydowania o podejmowaniu aktywności seksualnej i jej formie oraz o posiadaniu potomstwa czy
prawo do opieki zdrowotnej związanej z życiem seksualnym i reprodukcją. Nie ulega wątpliwości, że należy te prawa zagwarantować, i że edukacja seksualna zgodna z wynikami współczesnych badań powinna być obowiązkowym elementem nauki na kolejnych etapach procesu edukacji.

Jerzy Bandel z www.domninikhaak.pl

Czego WHO chce nauczyć dzieci, czyli o (rzetelnej) edukacji seksualnej
5 (100%) 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here